Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydarzenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydarzenie. Pokaż wszystkie posty

Zmiany, zmiany!

Drodzy Czytelnicy Bloga!

Nastał czas na niemałe zmiany w moim książkowym królestwie. Postanowiłam pójść o krok dalej i przenieść bloga pod nowy adres. Od dziś nowe posty będą pojawiać się tutaj:




Za jakiś czas pojawi się automatyczne przekierowanie na nową stronę. Tymczasem zapraszam Was pod nowy link. Mam nadzieję, że zmiana witryny nie zniechęci Was do dalszego śledzenia postów. Bloga nadal można obserwować przez Bloglovin - odnośnik znajdziecie po prawej stronie.

Szkoda mi jedynie dynamicznego widoku dyskusji, który przypadł mi do gustu i pozwalał być na bieżąco z Waszymi komentarzami. No, ale... nie można mieć wszystkiego.

Czekam na Wasze komentarze - mile widziane wszystkie opinie. Mam nadzieję, że już wkrótce i na BookLovin będzie tętniło życie, a strona stanie się częścią naszego czytelniczego-blogowego świata. :)

Pozdrawiam!
Paulina

PS Tymczasem zapraszam Was do lektury nowych postów:

Warszawskie Targi Książki 2014 - wrażenia

Dzisiejsze słoneczne przedpołudnie stało się dla mnie okazją do wybrania się na tegoroczne Warszawskie Targi Książki. To już trzeci raz, kiedy uczestniczę w tym święcie czytelników, wydawców, autorów i szeroko pojętej literatury. I na pewno nie ostatni! Samo przechadzanie się wśród stoisk sprawia mi niesamowitą radość, a jeśli uda mi się zdobyć jakieś książki, to już w ogóle pełnia szczęścia. Tak jak w tym roku -  udało mi się nie tylko uczestniczyć w zorganizowanej przez portal LubimyCzytać.pl wymianie książek, ale także upolować dwie dodatkowe pozycje.


Tegoroczna edycja wymiany książkowej Z półki na półkę trochę mnie rozczarowała. Przede wszystkim, organizatorzy bardzo kiepsko rozwiązali problem dużej ilości uczestników. Założenie było takie, że na raz będą wpuszczane 200-osobowe grupy. Ostatecznie wyszło tak, że w chwili otwarcia wpuszczono 3/4 kolejki, a dosłownie 20 osób zostało za linią wstępu. Jak nietrudno się domyślić, w te 7 minut wszystkie najciekawsze pozycje zostały dosłownie wymiecione i osoby, które nie weszły w pierwszym rzucie, mogły tylko obejść się smakiem. :( Dużo gorzej niż w zeszłym roku wypadły także książki przygotowane przez organizatorów na wejście, czyli nowe pozycje ufundowane przez wydawnictwa. Tytuły, której pojawiły się w tej grupie, nie powaliły na kolana, a na dodatek wybrano chyba tylko wydania kieszonkowe. To duży regres w stosunku do zeszłego roku, kiedy rzeczywiście można było upolować kuszące nowości. W ogóle, zarówno w moim, jak i Narzeczonego odczuciu, w tym roku nie było się czym zainteresować. P. narzekał na małą ilość tytułów z gatunku fantastyki, a ja oczekiwałam chyba większej liczby kryminałów.

W ogólnym rozrachunku nie wyszło jednak tak źle. Oboje jesteśmy zadowoleni z naszych łupów. W zamian za 10 tytułów, które nie przypadły nam do gustu lub były lekko przestarzałe, udało nam się zdobyć 9 satysfakcjonujących, grubych tomów.

Oddaliśmy (niestety bez zdjęcia, bo w ferworze przygotowań zapomniałam zrobić):
  • J. Komuda - Czarna bandera,
  • G. Masterton - Zjawa,
  • R. Benson - Hitman. Potępienie,
  • H. Safrin - Przy szabasowych świecach. Humor żydowski,
  • K. Bielecki - Various Faces of Almightness,
  • A. Christie - Murder on the Orient Express,
  • W.W. Jacobs - Monkey's Paw,
  • + trzy dodatkowe tytuły, które podarował mi Tata.
  Wymieniliśmy je na to, co widać poniżej:

Narzeczony wybrał sobie
  • S. King - Regulatorzy,
  • C. Buchanan - Wędrowiec,
  • P. Brett - Pustynna włócznia, 
  • C. Lackberg - Księżniczka z lodu,
a ja wyłowiłam
  • M. Karmel - Być jak Esther,
  • E. Mendoza - Oliwkowy labirynt,
  • H. Murakami - Słuchaj pieśni wiatru / Flipper roku 1973 (właściwie to P. wyłowił dla mnie <3),
  • J. Gaarder - Świat Zofii,
  • M. Nurowska - Dom na krawędzi. 
Serce roście patrząc na ten zbiór. Nie mogę się doczekać czytania! Na dodatek, korzystając ze zniżek przygotowanych specjalnie na Targi Książki, dokonaliśmy jeszcze dwóch zakupów. Pojawią się dopiero w najbliższym stosiku, ponieważ jeden z nich jest prezentem i nie chciałabym go pokazywać zanim trafi do swojego nowego właściciela ;).

Podsumowując - dzisiejszy dzień uważam za bardzo udany. Uśmiech pojawia się na mojej twarzy za każdym razem kiedy zerkam na półkę, na której stoją moje nowe zdobycze. W najbliższym czasie czeka mnie jeszcze jeden powód do radości - spodziewam się kolejnej książkowej paczki, pełnej wyczekiwanych tytułów, ale o tym opowiem Wam przy okazji kolejnego stosiku. :)
 
Tymczasem pozdrawiam Was ciepło i zapraszam na kolejną recenzję, która (mam nadzieję) już wkrótce! :)

Bookcrossing 2013 - czyli to, co najbardziej lubię w Targach Książki

Dziś udało mi się znaleźć chwilę czasu i zawitać na Stadion Narodowy, gdzie odbywały się IV Warszawskie Targi Książki. Bardzo żałuję, że nie miałam wolnego weekendu, żeby spędzić go na spotkaniach z autorami, buszowaniu wśród uginających się od książek półek i udziale w różnych wydarzeniach... Na pocieszenie, dziś wybrałam się na Bookcrossing i tak, jak rok temu, wyszłam z niego z szerokim uśmiechem na ustach.

Oto książki, które wymieniałam w tym roku:


Narzeczony niestety nie dotarł, więc miałam tylko trzy tomy. Na szczęście, przede mną w kolejce stała Przemiła Pani, posiadająca aż 7 książek (można było max. wymienić 5 sztuk) i z dobroci serca oddała mi dwie swoje. :) Dzięki temu, z sali wyniosłam aż 5 zdobyczy:


  • C. Lackberg - Niemiecki bękart - co prawda to dopiero 5 tom serii, ale zawsze jakaś motywacja do zaopatrzenia się w części poprzednie ;)
  • M. Pagnol - Żona piekarza - kiedyś widziałam na blogu i jak tylko zobaczyłam na stole, to capnęłam :)
  • A. D'Avena - Biała jak mleko, czerwona jak krew - od dawna chciałam przeczytać, teraz mam okazję :)
  • M. Krajewski - Rzeki Hadesu - już w zeszłym roku po przeczytaniu Liczb Charona miałam nadzieję, że uda mi się zdobyć którąś kolejną część serii o Popielskim, no i książka sama mnie znalazła :)
  • K. Michalak - Nadzieja - o tej książce wiem chyba najmniej, choć czytałam jej recenzję i zanotowałam w pamięci, że jest warta uwagi. Na wymianie była w charakterze nowości, więc się skusiłam. :)
Osobiście jestem bardzo zadowolona z wymiany - tytuły, które zdobyłam w 100 procentach mnie satysfakcjonują i myślę, że dostarczą mi dużo przyjemnej lektury. Książki pewnie pojawią się jeszcze raz w najbliższym stosiku, który zamierzam Wam zaprezentować, jak tylko dotrze do mnie ostatnia (ale chyba najbardziej ciesząca mnie) pozycja. Tymczasem zmykam - do nauki (bo sesja za pasem i już zaczyna się gorący okres zaliczeń), a potem do pisania recenzji Gorzkiej czekolady, którą skończyłam czytać już kilka dni temu.

Pozdrawiam gorąco! :)

Dzielę się książkami!

Ja twardo się uczę, a tymczasem na katowickich Targach Książki zapowiada się we wrześniu ciekawa akcja, której plakat zamieszczam poniżej! Gdybym miała bliżej do Katowic, na pewno wzięłabym udział. :)




Bookcrossing w stolicy - relacja

I już po zabawie. Długo zapowiadany bookcrossing został przeze mnie zaliczony i to z bardzo pozytywnym skutkiem! Dlatego, pełna entuzjazmu, dzielę się z Wami moimi odczuciami.

Event miał miejsce dzisiaj w godzinach 13:00 - 15:00, w Pałacu Kultury i Nauki, towarzyszył III Warszawskim Targom Książki. Organizatorem wydarzenia był portal LubimyCzytać.pl.

Same targi nie zrobiły na mnie większego wrażenia mimo, że to mój pierwszy udział w tego typu promocji. Wbrew moim nadziejom, książki na stoiskach wydawnictw nie zachęcały cenami (nawet tymi promocyjnymi). Spotkania z autorami były rozrzucone po trzech dniach targów, więc, ze względu na czas, ciężko było mi się na nie wybrać. Tak więc, ogólnie, impreza mnie nie zachwyciła.


A teraz to, co zainteresowało mnie najbardziej, czyli sam bookcrossing. Limit wymienianych pozycji wynosił trzy na osobę. Razem ze mną w zabawie uczestniczył mój Mężczyzna, więc mogliśmy w sumie wymienić 6 książek. Oto, co wykopaliśmy z naszych przepastnych półek:

Rząd górny to moje książki, dolny - mojego P.

  • Dziesięć książek, które zepsuły świat... - B. Wiker;
  • Co do grosza J. Archer;
  • Złap mnie, nim upadnę N. French;
  • Bezsenność S. King;
  • Appointment with death A. Christie;
  • Barry Trotter i bezczelna parodia M. Gerber.
Impreza odbyła się w sposób nad wyraz kulturalny. Spodziewałam się takiej reakcji, jak w secondhandzie po dostawie, ale na szczęście, wyglądało to zupełnie inaczej. Na stołach rozłożono przyniesione książki oraz gratisy w postaci nowych egzemplarzy tytułów Marka Krajewskiego - Liczb Charona, Rzek Hadesu i Erynii, a także przypinek z logiem portalu LubimyCzytać.pl. Okrążając stoły, można było wybrać interesujące nas tomy. 



Na wymianie pojawili się nawet najmłodsi :)

Na koniec trzeba było dokonać eliminacji i wyjść z sali z taką liczbą książek, z jaką przyszliśmy. W moim przypadku, oznaczało to nie lada dylemat. ;) Ostatecznie, udało nam się wybrać i ostateczny wynik naszego polowania wygląda następująco:

Rząd górny - moje zdobycze, dolny - mojego P.

  • Szeptem - B. Fitzpatrick;
  • Liczby Charona - M. Krajewski,
  • Dotyk zła - A. Kava;
  • Pod kopułą - S. King;
  • Gildia magów - T. Canavan;
  • Czarna bandera - J. Komuda.

Zdecydowanie, bookcrossing pozytywnie mnie zaskoczył - organizacją, jakością książek oraz kulturą uczestników. Udało mi się wyłowić całkiem świeże tytuły, które z chęcią przeczytam. Inicjatywa spodobała mi się i przyznaję, że będę niecierpliwie czekać na kolejne wydarzenie tego typu. Miejmy nadzieję, że okazja powtórzy się wcześniej, niż za rok.

Pozdrawiam!